Jak czytać o tym, co się stało na rynkach?

Po chwilowej panice na rynkach, po czarnym poniedziałku, wtorku i (…..stop, resztę wstrzymano), spokój, odreagowanie.

Jak podaje prasa, oto powód:

„Ożywienie popytu tłumaczono rosnącym przekonaniem o możliwej późniejszej podwyżce stóp procentowych w USA”

http://pulsbiznesu.pb.pl/4268036,30077,duze-wzrosty-na-wall-street

A ja mówię: skądże!

Oto, w mojej ocenie, właściwy:

Oczywistym było, że Chiny muszą dokonać interwencji, by powstrzymać szaleństwo spadków, choć do tych, oceniam, lada moment i tak wrócimy. Ważne jednak, by pierwsza reakcja nie była tak silna, jak obserwowaliśmy na początku tygodnia. No i Chiny zasiliły rynek w dodatkowe środki:

„Bank centralny Chin wpompował w czwartek 150 mld junów (23,9 mld USD) do systemu finansowego”

http://pulsbiznesu.pb.pl/4268075,12986,wzrosty-w-chinach-i-regionie.

Tak, moim zdaniem, przedstawia się właściwa hierarchia ważności wydarzeń na obecnym rynku.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s