W co wejść i kiedy wyjść?

Stopy procentowe w Polsce otarły się o bruk. 4 marca 2015 spadły do poziomu najniższego w historii. Co za tym idzie, gromadzenie pieniędzy w przysłowiowej skarpecie, za którą pozwolę sobie uznać lokatę, nie jest już niczym dochodowym. Rynek obligacji też przeczekuje w kącie, liżąc rany po pierwszej połowie roku.

Co zatem pozostaje? Alternatyw jest kilka. Ja na tę chwilę zaproponowałabym rynek akcji. Jak widać po ostatnich ruchach inwestorów, nie jestem w tym spojrzeniu odosobniona, bo fundusze od początku roku cieszą się coraz większym napływem kapitału.

Ale który dokładnie? Jako czarne konie peletony obstawiam trzy rynki. Dziś jednak wskażę na jeden z nich, a zatem na inwestycje na naszym rodzimej GPW.

Co przemawia za taką tezą? Wiele wskazuje na trend wzrostowy na GPW, który w najbliższych miesiącach powinien być kontynuowany.

Na polski rynek zaczyna napływać zagraniczny kapitał. Od prawie miesiąca WIG20 zyskuje, często będąc lepszym od indeksów europejskich. Wnioskuję, że oznacza to zakupy inwestorów zagranicznych danego koszyka. Ci mogą się kierować faktem coraz to lepszych perspektyw polskiej gospodarki oraz wciąż dość niskimi wycenami spółek.

Warto podkreślić, że ten trend ma zasięg przede wszystkim globalny, co ma największy wpływ na wyznaczenie pozytywnego kierunku u nas.

I tenże będzie determinował kwestię wyjścia z inwestycji. Rozpoczęcie bessy powinno być efektem zakończenia wzrostów w USA, a następnie w Europie.

Kiedy to powinno się wydarzyć? Prawdopodobnie w momencie podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. To niestety spowoduje odpływ sporej części kapitału zagranicznego z rynków wschodzących, a więc w tym i z Polski.

Obecnie oczekuje się podwyżki we wrześniu. Rynek jednak będzie dyskontował te informacje kilka tygodni wcześniej. Nie należy się wtedy spóźnić i  idąc ramię w ramię, z wyprzedzającym fakty rynkiem, wyjść z inwestycji przy końcówce wakacji.

Ta możne okazać się już nerwowa, nie tylko dla polskich inwestorów. A w końcu każdy z nas woli spokojnie chłonąć zadowolenie ze zgromadzonych profitów.

Autorka pragnie podkreślić, iż treści publikowane na stronie bloga, mają charakter jedynie informacyjny i nie stanowią analizy inwestycyjnej, finansowej czy też rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. (Dz.U. 2005, poz. 206 nr 1715) oraz Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. (Dz.U. 2005, Nr 183, poz. 1538 z późn. zm.).

Informacje zawarte na stronie bloga są wyrazem najlepszej wiedzy autora, ale nie mogą w żadnym razie stanowić podstawy do dokonywania operacji na rynkach finansowych, bądź innych działań finansowych.

Autorka nie ponosi odpowiedzialności za skutki jakie powstaną w wyniku podjętych działań na podstawie informacji zawartych na blogu.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s